Reklama

    Najbliższe wydarzenia

    Brak wydarzeń

    Zespół poszczepienny - dr Tinus Smits

    ZESPÓŁ POSZCZEPIENNY

    DIAGNOZA, LECZENIE, ZAPOBIEGANIE

    Dr. Tinus Smits

    Przedmowa

    „Zespół poszczepienny” przez lata stał się coraz powszechniejszy w mojej codziennej praktyce. Stopniowo opracowałem efektywną metodę leczenia tego zespołu. Obecnie uważam za swój obowiązek opublikowanie moich osiągnięć: dla lekarzy, rodziców i innych zainteresowanych tą tematyką osób. Świadomy prawdziwego znaczenia tej nowej diagnozy jak również wrażliwej natury tej problematyki, opracowałem niniejszą broszurę z wielką starannością.

    Zanim oddałem materiał do druku, zamieszczałem kilka istotnych zmian do tekstu, by zamieścić opinie lekarzy odnośnie zawartości i prezentacji problemu. Chciałbym dlatego serdecznie podziękować wszystkim za sugestie, w szczególności pediatrze Yvonne Pernet, homeopacie klasycznemu Peter Guinée, lekarzowi pierwszego kontaktu Noor Prent-Tromp, lekarzowi Adriaan van de Sande and Martin Wyers, lekarzom homeopatii José Vermeulen i Hans Reijnen, rodzicom Ellen i Johan Huiskens, Mart i Marjet van Poppel, Wil i Yvonne Wijers, Wilma Bloemsma i ostatecznie – ale nie najmniej ważniejszemu – mojemu synowi Gaël, studentowi medycyny.

    Mam przyjemność zadedykować tę książkę wszystkim dzieciom, które – świadomie lub nie – doświadczyły ubocznych skutków szczepień i ich rodzicom, którzy musieli stanąć w obliczu wielu niepewności i nieodpowiedzianych pytań. Mam nadzieję, że to opracowanie pomoże zmniejszyć wiele niepotrzebnych cierpień i w ten sposób zagra znaczącą rolę w zapobieganiu i leczeniu zespołu poszczepionkowego.

    Dr. Tinus Smits, Waalre, wrzesień 1997



    PODSUMOWANIE

    cel. rozpoznanie nowego zespołu/syndromu w medycynie, zespołu poszczepiennego; oraz jego zdiagnozowanie, metodologia leczenia i zapobieganie

    zakres. Wnioski są zbiorem dokładnych obserwacji prowadzonych przez lata w oparciu o rozmowy z rodzicami dzieci i pacjentami oraz doświadczenia zdobyte z leczenia i zapobiegania tych zaburzeń.

    metoda. Zastosowano techniki homeopatyczne, łącznie z wykorzystaniem starannie potencjonowanych i rozcieńczonych szczepionek w celu potwierdzenia diagnozy, terapii i zapobieganiu.

    wyniki. Uzyskane wyniki przy wykorzystaniu potencjonowanych szczepionek w diagnozie oraz jednocześnie przy leczeniu ZPS (zespołu poszczepionkowego) wydają się być tak zgodne i pomyślne, że metoda może być wykorzystana w celu uzyskania ostatecznej odpowiedzi na dręczące pytanie, czy pacjent cierpi lub nie na zespół poszczepionkowy. Stanie się to jasne po przeczytaniu opisów ponad dwudziestu przypadków.

    zalecenia. Samokrytycyzm uzyskany z dokładnych obserwacji i wykorzystania potencjonowanych szczepionek doprowadził do wielu zaleceń odnośnie holenderskiej polityki szczepień, co opisano w rozdziale Zalecenia.

    wnioski. Diagnoza „zespołu poszczepiennego” uzyskała niekwestionowane miejsce w pediatrii. Zaburzenia te mogą być z powodzeniem leczone za pomocą potencjonowanych szczepionek, jak opisano w niniejszym opracowaniu.

    WPROWADZENIE

    Moje zainteresowanie szczepieniami i ich niepożądanymi objawami ubocznymi sięga wstecz 20 lat, gdy moje własne dzieci były małe. Przez ten czas zbierałem informacje z różnych źródeł i – głównie w ciągu ostatnich 10 lat - z własnej praktyki lekarskiej.

    Homeopatyczna praktyka pokazała, że najwięcej chronicznych problemów rozwijało się w następstwie wprowadzenia ogólnego szczepienia na ospę w XIX w. Przez wiele lat Thuja była lekiem homeopatycznym jako udowodnionym remedium na te problemy, leczenie tym lekiem jednak było dla mnie mało satysfakcjonujące. Około 10 lat temu nabyłem książkę La médecine retrouvée3 napisaną przez mojego kolegę Jean Elmiger, która sprawiła, że zmieniłem metody leczenia zaburzeń poszczepiennych i moje odczucia bezsilności zaczęły powoli znikać. Metoda, którą on opisał, była prosta i łatwa do wykorzystania zarówno do leczenia jak i zapobiegania. Zacząłem zbierać historie poszczepienne dzieci, a wdzięczne matki często wykrzykiwały: „zawsze to mówiłam, ale nikt mi nie wierzył. Mówiono mi, że te problemy nie mają nic wspólnego ze szczepieniami.”

    Okazało się, że szczepionki mają więcej efektów ubocznych, niż do tej pory było akceptowane. Należy przypomnieć, że szczepionki składają się z osłabionych, martwych lub podzielonych wirusów lub toksyn i innych dodatków, do których zaliczają się zanieczyszczenia (fosforan aluminium, tlenek aluminium, neomycyna, thiomersal (związek rtęci), 2-fenoksyetanol, białko kurze).

    Moje opracowanie pokaże, że szczepienia są odpowiedzialne zarówno za ostre jak i chroniczne problemy zdrowotne.

    Chciałbym zainteresować tym opracowaniem wszystkich lekarzy, rodziców i pacjentów oraz inne osoby, którzy w jakikolwiek sposób są włączeniu w konsekwencje szczepień.

    Moja praca obejmuje następująco: zespół poszczepienny, metody homeopatyczne, potwierdzenie diagnozy, możliwość leczenie ZPS, zalecenia, metody zapobiegania, osłabienie ogólnego mechanizmu oraz wnioski.

    Dla ułatwienia czytania zebrałem historie medyczne razem w odrębnym rozdziale na końcu opracowania, do których czytający może się odnieść w każdej chwili.

    PODSTAWOWY OPIS ZESPOŁU POSZCZEPIENNEGO

    Objawy występujące w tym zespole pochodzą z dwóch źródeł. Z jednej strony większość tych objawów jest często wymieniana w literaturze jako objawy poszczepienne; inne objawy to moje własne obserwacje. Należy podkreślić, że każdy objaw występujący po podaniu szczepionki i znikający po zastosowaniu leczenia jest spowodowany tą konkretną szczepionką.

    ZPS można podzielić na ostry i chroniczny. Następujące objawy zaliczają się do zespołu ostrego: gorączka, drgawki, roztargnienie/nieobecność, zapalenie mózgu i/lub zapalenie opon mózgowych, spuchnięcie wokół miejsca wstrzyknięcia, kaszel typu krztuścowego, zapalenie oskrzeli, biegunka, nadmierna senność, częsty płacz nie do ukojenia, przenikliwe wrzaski (krzyk mózgowy), zasłabnięcie, zapalenie płuc, śmierć, śmierć łóżeczkowa (odkąd Japonia opóźniła szczepienia na krztusiec do wieku 2 lat, śmierć łóżeczkowa została wykreślona z terminów lekarskich w Japonii).

    Dzięki dokładnym studiom i obserwacji przypadków mogłem skatalogować chroniczne objawy zespołu poszczepiennego: przeziębienia, bursztynowa lub zielona flegma, zapalenie oczu, utrata kontaktu wzrokowego, zez, zapalenie ucha środkowego, zapalenie oskrzeli, odkrztuszanie, kaszlenie, astma, egzemy, alergie, zapalenie stawów, zmęczenie i utrata żywotności/energii, nadmierne pragnienie, cukrzyca, biegunka, zaparcia, bóle głowy, zaburzenia snu z okresami przebudzeń i płaczu, epilepsja, sztywność pleców, skurcze mięśni, zamroczenie, brak koordynacji, zaburzenie rozwoju, problemy behawioralne jak agresja, irytacja, zmienność nastrojów, zaburzenia emocjonalne, utrata siły woli, odrętwienie umysłowe.

    Lista może nie być kompletna, gdyż objawy zespołu poszczepiennego mogą się bardzo różnić. Diagnoza opiera się nie tyle na obecnych objawach ile na czasie ich wystąpienia.

    Bardziej komplikuje sprawę fakt, że nie jest możliwe przypisanie jednych objawów do ZPS spowodowanego szczepionką DKTP lub DTPT a innych do szczepionek MMR i HIB. Każda szczepionka może być odpowiedzialna za kilka objawów nazwanych i kilka dodatkowych, które jeszcze nie zostały wymienione.

    Nie ma również jasnego rozróżnienia między ostrymi i chronicznymi dolegliwościami, gdyż ostre zaburzenia są często początkiem chronicznych.

    Fakt, że ktoś nie odczuł bezpośrednich ostrych reakcji na szczepionkę niekoniecznie wyklucza możliwość chronicznych dolegliwości spowodowanych szczepieniem. Te dolegliwości zwykle ujawniają się po tygodniu, dwóch lub więcej i zamazują prawdziwą diagnozę ZPS z powodu upływu czasu. Ellen, przypadek 12, może być tutaj przykładem. Często zdarza się, że problemy nagle pojawiają się po drugim, trzecim lub czwartym podaniu szczepionki. Dobrym przykładem jest Jurgen (przypadek 1).

    METODA HOMEOPATYCZNA

    Diagnoza, leczenie i zapobieganie przeprowadzane są w oparciu o metody homeopatyczne. Podstawowa wiedza w zakresie homeopatii jest niezbędna. Homeopatia została odkryta i rozpropagowana na całym świecie ok. 200 lat temu przez Niemca Samuela Hhnemanna.

    Zasady homeopatii oparte są na prawie podobieństwa, które mówi, że pacjent powinien być leczony medykamentami, które u zdrowej osoby wytwarzają objawy podobne do tych, które obserwujemy u pacjenta. Takie właściwości leków opublikowano w materia medica. Homeopatyczne remedium działa na głęboko usadowione zaburzenia energii, które są przyczyną chorób. Jest oczywiste, że dolegliwości staną się chroniczne, jeśli wstrzyknięta substancja – ograniczam się tutaj tylk odo problemów związanych ze szczepieniem – wywołała zaburzenia energii lub bezpośrednio spowodowała uszkodzenie tkanki. Wstrzyknięta substancja jest szybko wydala przez organizm i może powodować przewlekła zaburzenia tylko w przypadku uszkodzenia tkanki. Chroniczne problemy związane z ZPS są głównie oparte na zakłóceniach energii.

    Remedia mają zbyt sztywną strukturę by oddziaływać bezpośrednio na zakłócenia energii. Metody homeopatyczne wykorzystują remedia w dużych rozcieńczeniach i mocno spotencjonowane. Naszym punktem wyjściowym do leczenia ZPS jest rozcieńczenie 1:100 szczepionki w czystej wodzie, mocno wstrząsanej 100 razy (potencjonowanej). Otrzymujemy w ten sposób potencję 1C. Jedną część otrzymanej potencji zmieszamy z 99 częściami wody, potencjonujemy 100 razy i otrzymujemy potencję 2C. Przeprowadzając tę procedurę 30 razy, otrzymujemy potencję 30C. W celu całkowitego usunięcia choroby często potrzeba zastosować remedium o różnym poziomie energetycznym. Im wyższa potencja, tym delikatniejsza struktura remedium. Eksperymentalnie stwierdzono, że najlepsze rezultaty dają remedia w potencjach 30C, 200C, 1M (1000C) oraz 10M (10.000C). potencja 30C może być zdefiniowana jako czyste energetyczne remedium, które było rozpuszczane 30 razy (100-30) i potencjonowane 30 x 100 razy (10030).

    Jeśli szczepionka jest przyczyną dolegliwości, ta sama szczepionka w rozcieńczeniu homeopatycznym (np. DKTP 30C) jest doskonałym remedium i może być wykorzystana zarówno jako remedium jak i czynnik diagnostyczny.

    OGÓLNE ZASADY

    W jaki sposób homeopatycznie rozcieńczone szczepionki mogą wyleczyć przypadłości wywołane samą szczepionką? W rzeczywistości szczepionka wywołuje pewne przypadłości a homeopatia od początku swojego istnienia wykorzystuje czynniki wywołujące choroby po ich rozcieńczeniu i spotencjonowaniu jako remedia. Remedia takie jak tuberculinum (gruźlica), syphilinum (syfilis) i medorrhinum (rzeżączka) były stosowane z powodzeniem już w XIX wieku i dzisiaj również są często wykorzystywane jako remedia homeopatyczne.

    Gdy dolegliwość przeszła w organizmie do poziomu energetycznego – mówimy o przypadłościach chronicznych – można wykorzystać spotencjonowaną przyczynę tych dolegliwości (remedium homeopatyczne), aby wyleczyć te przypadłości. Przez przypadłości rozumiem problemy wywołane nie tylko szczepionkami, ale tez innymi lekami. Ilustruje to przypadek Petera, przypadek 2.

    Naturalnie występujące choroby jak ospa, grypa, mononukleoza i cytomegalia, itp. mogą równocześnie wywoływać chroniczne objawy jeszcze długo po wyleczeniu dolegliwości (przypadek 3, Henri).

    DIAGNOZA

    ZPS jest diagnozowany na podstawie starannie dobranych pytań skierowanych do pacjenta lub jego rodziców/opiekunów. Lekarz powinien zawsze poważnie rozważyć diagnozę zespołu poszczepiennego, czy dolegliwości rozpoczęły się w czasie lub w następstwie szczepienia a postępowanie opisane w niniejszym opracowaniu powinno być wdrożone jako pierwsza linia leczenia. W ten sposób uniknie się niekończących się i nie przynoszących odpowiedzi badan i terapii. Gdy uzyska się pozytywne wyniki leczenia, potwierdza się podejrzewaną diagnozę ZPS. W przypadku, gdy pacjent nie poprawia się w pełni po wdrożonym leczeniu, należy uzupełnić diagnozę. Poniższa historia pokazuje, jak uciążliwy może to być proces.

    Przypadek 4

    Luuk urodził się w listopadzie 1994 i 15 lutego 1995 otrzymał pierwsze szczepienie DKTP/HIB. Kilka dni później zachorował po raz pierwszy w życiu; miał skrócony i głośny oddech. Lekarz przepisał Bricanyl i Clamoxyl, ale leki okazały się nieskuteczne i Luuk otrzymał powtórną dawkę Clamoxyl. 11 kwietnia jego płuca w końcu były zupełnie czyste i otrzymał drugą dawkę DKTP/HIB. Dwa dni później wystąpiła u niego biegunka trwająca tydzień, na którą lekarz przepisał Diarolyte. 11 maja Luuk otrzymał trzecią dawkę DKTP/HIB a 16 maja ponownie wystąpił u niego krótki oddech. Lekarz przepisał Clamoxyl, tym razem w połączeniu z Deptropine. Jednak stan Luuka nie poprawił się i w połowie czerwca podano mu Atrovent oraz Erythrocine. 23 czerwca ponownie dostał Erythrocine wraz z Zaditen a 13 lipca (4 miesiące po rozpoczęciu się dolegliwości) pediatra, nie dając żadnej diagnozy zasugerował odstawienie leków. Stan Luuka stopniowo poprawiał się. 21 listopada otrzymał czwartą dawkę DKTP/HIB. 26 listopada zaczął mieć katar, kaszel i problemy z oddychaniem. Luuk odwiedzał właśnie swoich dziadków w innym mieście. Jego matka skonsultowała dolegliwości z lokalnym lekarzem, który zasugerował ZPS i skierował dziecko do mnie. W następny poniedziałek zobaczyłem Luuka, który miał duże problemy oddechowe. Przepisałem homeopatyczne DKTP/HIB 30C. W ciągu 24 godzin zaburzenia oddechowe zauważalnie poprawiły się. Przez kilka następnych dni dziecko kaszlało i odkrztuszało, w następnym tygodniu flegma została całkowicie usunięta. W celu usunięcia zakłóceń wywołanych szczepionkami zapisałem mu serię potencjonowanych szczepionek od 30C do 10M przez 4 kolejne dni. Od tamtego czasu (okres 9 miesięcy) Luuk nie zachorował.

    LECZENIE

    W leczeniu stosuje się spotencjonowane szczepionki. Zwykle najlepszą metodą przy chronicznym ZPS jest zastosowanie tego remedium w 4 różnych potencjach przez 4 kolejne dni. Pierwszego dnia podajemy 30C, drugiego – 200C, trzeciego – 1M, czwartego – 10 M. W każdym przypadku ok. 10 granulek wkładamy bezpośrednio do ust bez popijania. Granulki rozpuszczają się całkowicie w ciągu ok. minuty. Zaleca się nie pić, nie jeść, nie myć zębów przez ok. pół godziny przed i po przyjęciu leków, by nie spowodować zakłóceń działania. Jeśli objawy zaostrzą się po jednej z 4 potencji, zawsze konieczne jest odczekanie, aż reakcje przeminą zanim będzie można kontynuować leczenie. W takich przypadkach powtarza się tę samą potencję. Ta procedura jest kontynuowana tak długo, jak potrzeba, by reakcje pacjenta ustały, zwykle dzieje się tak po jednym lub dwóch powtórzeniach dawki. Wówczas można dokończyć serię. Można również leczyć poważne reakcje roztworem 30C. W tym celu 10 granulek rozpuszcza się w połowie szklanki wody, i podaje się jeden łyk roztworu (lub na jednej łyżeczce od herbaty) raz dziennie przez jeden lub dwa dni. Najbardziej powszechną reakcją jest gorączka, która nie wymaga leczenia. Jeśli dziecko jest podatne/wrażliwe, np. w wyniku poważnych komplikacji poszczepiennych lub jeśli oczekujemy nadwrażliwości, każda potencja może być podawana raz w tygodniu. Poważne reakcje mogą być leczone w systemie tygodniowym powtarzając daną potencję, aż reakcje zanikną. Jeśli zaburzenia nie znikną całkowicie po 3 tygodniach, powtarzamy całą serię. Zwykle wystarczy 1 do 3 serii.

    W ostrych przypadkach leczenie przebiega podobnie z tą tylko różnicą, że podawane remedium jest w roztworze 30C lub 200C wg powyższego opisu. Roztwór podaje się po łyku (lub na łyżeczce od herbaty) co godzinę przez kilka dni. Zwykle 3 dni wystarczą. (przypadek 6, Ragma).

    Nawet gdy zespół poszczepienny trwa już kilka lat, nadal może być wyleczony, jak pokazano w przypadku 7, w którym pacjent cierpiał przez 11 lat, oraz w przypadku 8 opisującym historię 17 lat dolegliwości poszczepiennych. W obydwóch przypadkach dolegliwości zostały całkowicie wyleczone.

    ZAPOBIEGANIE

    Homeopaci zwykli zalecać – i czasami nadal to robią – Thuja 30C przed szczepieniem. Osobiście mam niedobre doświadczenia w tym lekiem i nigdy nie miałem możliwości przekonać się o jego skuteczności. Pediatra Yvonne Pernet zalecała Thuja 30C rodzicom wszystkich dzieci, które szczepiła przez kilka lat. Gdy zaczęła stosować zapobiegawczo spotencjonowane szczepionki, różnica w efektach była niezaprzeczalna. Przy tej nowatorskiej wówczas metodzie było znacznie mniej efektów ubocznych szczepienia.

    Procedura jest następująca: dwa dni przed szczepieniem podaje się potencjonowaną szczepionkę (np. DTP) 200C, ok. 10 małych granulek, i powtarza się po szczepieniu w tym samym dniu. Granulki zawierają laktozę i są szybko absorbowane w ustach. Jeśli nie ma w planie innych szczepień, dobrym pomysłem jest podanie potencjonowanej szczepionki miesiąc wcześniej wg rosnących potencji 30C, 200C, 1M i 10M przez 4 kolejne dni w celu skorygowania możliwych zakłóceń energii na głębszych poziomach. Jeśli, czego nigdy nie można całkowicie wykluczyć, pojawią się komplikacje pomimo tych środków zapobiegawczych, zaleca się podanie roztworu 200C przez 3 dni w stanie ostrym i powtórzenie całej serii kilka tygodni później. (przypadek 9, Lisette).

    USZKODZENIE OGÓLNEGO MECHANIZMU OBRONNEGO

    Podczas gdy specyficzne mechanizmy obronne organizmu przeciw pewnym chorobom zostają wzmacniane za pomocą szczepionek, co jest oczywiście efektem zamierzonym, praktyka pokazuje, że obrona całkowita organizmu może ulec znacznemu pogorszeniu.

    Obserwujemy, że istnieje grupa dzieci, które cieszą się dobrym zdrowiem, nagle po szczepieniach zapadają na wszystkie możliwe infekcje, lub dzieci, których dolegliwości się pogłębiają. Przykładem może być przypadek 6, zapalenia płuc Ragmy. Osłabienie naturalnych sił obronnych organizmu często manifestuje się w chronicznych przeziębieniach, zapaleń ucha i infekcjach dróg oddechowych (bóle gardła, zapalenia oskrzeli i płuc). Lekarz rodzinny i pediatra zwykle przepisują w takich wypadkach antybiotyki. Wówczas można już dostrzec osłabienie układu odpornościowego: antybiotyki nagle stają się mniej efektywne i potrzeba ich podawać kilka serii pod rząd. Nawet wtedy infekcje często przeciągają się na tygodnie lub miesiące. Poza tym, ogólne siły obronne organizmu mogą po takiej kuracji jeszcze bardziej osłabnąć. To osłabienie prawdopodobnie może być przypisane przeniesieniu systemu obrony na poziomie komórkowym (wspieranym przez białek krwinki) do obrony humoralnej (wywoływanej przez przeciwciała). Szczepienia wzmacniają obronę humoralną i osłabiają obronę komórkową. Jeśli tak się stanie, gdy dzieci mają kilka miesięcy i ich komórkowy system obronny jest dopiero budowany, efektem może być poważna utrata naturalnych sił obronnych i w konsekwencji podatność na infekcje.

    Johan E. Sprietsma2 jest zdania, że układ odpornościowy poprzez przeniesienie mechanizmów obronnych z poziomu komórkowego na humoralny, staje się mniej efektywny a dolegliwości przybierają charakter chroniczny.

    Światowa Organizacja Zdrowia, WHO (Geneva, kwiecień 1977), również potwierdziła znaczny wzrost przypadków chorób zakaźnych. Tłumaczone jest to wynikiem samo-wystarczalności bogatych krajów i żałosnych warunków w krajach biednych. Ale czy warunki w biednych krajach są teraz bardziej żałosne niż były kiedyś? Malaria i gruźlica stają się teraz coraz trudniejsze do zwalczenia i wracają do wielu części świata. Dżuma, żółta febra, dyfteryt i cholera znowu atakują. WHO uważa, że to są konsekwencje ludzkiej interwencji w niezamieszkane wcześniej obszary oraz miejskiego przeludnienia. Upadek bloku sowieckiego i olbrzymi wzrost przewozów lotniczych (ponad 50 mln ludzi rocznie) są również podawane jako przyczyna. Jednak, warunki życia w wielu krajach nie zmieniły się w znaczący sposób przez wiele dekad, a poprawa warunków życia w krajach bogatych nie doprowadziła do zmniejszonej podatności na infekcje; przeciwnie, choroby zakaźne rozwijają się częściej na tych obszarach. WHO również ma wytłumaczenie: starzenie się społeczeństwa, migracja i turystyka, przemysłowa produkcja żywności. Tej ostatniej przyczyny nie wolno nie docenić. Ludzie na bogatym zachodzie stają się niedożywieni z powodu struktury łańcucha produkcyjnego żywności: uprawy, zbierania, przechowywania, produkcji i przygotowania. Przekonanie, że zróżnicowana dieta zapewnia odpowiednie odżywienie, już dawno było kwestionowane i odrzucone przez wyniki badań naukowych. WHO lekceważy fakt, że populacja bogatych i biednych krajów reprezentuje słabe mechanizmy odpornościowe. Osoba z dobrym układem odpornościowym nie potrzebuje martwić się o choroby zakaźne. Tradycyjna medycyna przypisuje przypadki infekcji zewnętrznemu zanieczyszczeniu, podczas gdy w rzeczywistości główną rolę odgrywają indywidualne ogólne siły obronne organizmu. Jedyną przyczyną, która naprawdę oddziałuje na światową populację to mnogość szczepień, które są wykonywane noworodkom i kilkudniowym dzieciom. Przez wiele lat mogłem udowodnić, że to właśnie szczepienia powodują spadek odporności na wszystkie choroby zakaźne. Zaobserwowałem to zarówno w Holandii jak i w Nepalu, gdzie pracowałem przez kilka miesięcy jako lekarz homeopatii. Szczególnie w biednych krajach, gdzie ogólnie odporność ludzi jest niska wskutek złego odżywiana i nieodpowiednich warunków życia, program masowych szczepień doprowadził do znacznego wzrostu chorób zakaźnych zarówno starych jak i nowych, oraz do zagrożenia życia. Na przykład noworodki nepalskie dostają szczepionkę BCG i w ten sposób są zakażane gruźlicą, zanim skończą dzień życia. Podczas gdy już w 1979 roku WHO opublikowało wyniki swoich projektów badawczych trwających w sumie siedem i pół roku nad skutecznością szczepień BCG w Południowych Indiach, w trakcie których zaszczepiono 260.000 osób12. Otrzymane wyniki pokazały, że szczepienia BCG nie miały wartości ochronnej. Niezrozumiałe zatem jest, że w Nepalu i wielu innych krajach dzieci otrzymują szczepienie BCG przy urodzeniu: wszczepienie gruźlicy, które prowadzi do osłabienia ogólnych mechanizmów obronnych, w tak wrażliwym wieku nie jest z pewnością w interesie dziecka. Jeśli ekspozycja na prawdziwą gruźlicę nie prowadzi do uzyskania odporności na tę chorobę, jak może zrobić to szczepienie?

    Nadszedł czas, by wpływ szczepień na odporność rozważały osoby, których zainteresowanie (lub zależność) tym tematem nie jest finansowe. Hans Rümke, przykładowo, pediatra należący do RIVM (Królewski Instytut Medyczny), Bilthoven, Holandia, który jest odpowiedzialny za jakość i produkcję szczepionek w Holandii, jest również członkiem komisji ds niepożądanych odczynów poszczepiennych! Widzimy tutaj konflikt interesów. Należałoby stworzyć komisję ds niepożądanych odczynów poszczepiennych, która w żaden sposób nie jest powiązana z polityką szczepień. Obecnie niepożądane odczyny poszczepienne uważane są za zagrożenie dla polityki szczepień a wszelkie uwagi krytyczne w kierunku szczepień – nawet te bazujące na praktycznych doświadczeniach – są wyśmiewane.

    Jeden z naukowców, Viera Schneibner, która przeprowadziła olbrzymią ilość badań nt konsekwencji szczepień w oparciu o ortodoksyjny materiał medyczny, wyraziła jasno wnioski w tytule swojej publikacji: „Szczepienia, 100 lat ortodoksyjnych badań pokazuje, że szczepionki reprezentują medyczne zabójstwo układu odpornościowego”11. Doszedłem do tych samych wniosków we własnej praktyce medycznej, całkowicie niezależnej od innych badań.

    Poniższy przykład pokazuje, jak odporność małego dziecka może być prawie niezauważalnie osłabiona i potrzeba wysokich kompetencji, by rozpoznać i leczyć ZPS.

    przypadek 26

    1. Sabina miała prawie 2 lata, gdy ją poznałem w połowie marca 1997. Jej problemy zaczęły się w listopadzie 1996, gdy zaczęła uczęszczać do żłobka. Pojawił się katar, kaszel, wymioty i biegunka. Otrzymała 3 tury antyiotyków (listopad, grudzień, styczeń). W listopadzie przeszła ospę, przedtem jej życie było bezproblemowe. Ciąża przebiegła bez większych kłopotów a dziewczynka urodziła się przez cesarskie cięcie. Przez 7 miesięcy była karmiona piersią. Otrzymała szczepienia wg kalendarza szczepień. Po pierwszym DKTP/HIB pierwszy raz przeziębiła się, a ostatnie szczepienie (MMR), na które nie było negatywnych widocznych reakcji, było w lipcu 1996. problemy rozpoczęły się 3 miesiące później, gdy zapisano ją do żłobka na 3 dni w tygodniu. Matka opisywała ją jako prawdziwe „utrapienie”. Chętnie uczyła się, szczęśliwa, hałaśliwa, miała problemy z jedzeniem i spaniem. Dużo trajkotała, reagowała gwałtownie na ból i nie mogła nic nie robić. Lubiła być przytulana i ssać smoczek. Była blada, z trudnością jadła ciepłe posiłki, ale bez problemu jadła chleb. Dużo piła, i jeszcze więcej gdy źle się czuła. Potrzebowała dużo jeść pomiędzy posiłkami. W jej rodzinie chorowano na raka i cukrzycę. Ze strony ojca były tendencje do otyłości. Wg terminów homeopatycznych dziecko było obrazem Saccharum, i dlatego przepisałem jej 200K, raz na 2 tygodnie.

    Układ odpornościowy tego dziecka był znacznie osłabiony. Jest jedynaczką i miała niewielki kontakt z innymi dziećmi. Dlatego problem objawił się dopiero w żłobku. 10 dni po rozpoczęciu leczenia jej matka zadzwoniła, ponieważ dolegliwości pogorszyły się i Sabina miała temperaturę 40C. Zaleciłem Saccharum officinale 30C w roztworze wodnym, ale następnego dnia było jeszcze gorzej i matka wpadła w panikę. Umówiliśmy się i okazało się, że ma zapalenie obu uszu. Płuca były czyste. Wywnioskowałem, że następna warstwa blokowała skuteczność konstytucyjnego remedium (Saccharum officinale). Saccharum nie było w stanie poprawić jej układu odpornościowego i jej osłabiony stan musiał mieć przyczynę w czymś innym niż przyczyna konstytucyjna. Doświadczenie nauczyło mnie, że szczepienia są najczęstszym źródłem takich problemów a w jej krótkim życiu nie było nic więcej, co mogło tak podziałać na ukłąd odpornościowy. Dlatego rozpocząłem natychmiast odtruwać MMR, podany 3 miesiące przed rozpoczęciem choroby. Zapisałem łyk roztworu MMR 30C co godzinę i następnego dnia Sabina nie miała gorączki, przespała noc i była widocznie „lepsza”. W następnych tygodniach przeprowadzana została neutralizacja MMR wyższymi potencjami, a następnie w taki sam sposób odtruliśmy DKTP i HIB. Sabina została całkowicie wyleczona z ZPS i wówczas jej matka zdała sobie sprawę, że Sabina była zaburzona zanim poszła do żłobka. Jej radość życia znacznie zwiększyła się, była ponownie uroczym i zadowolonym dzieckiem lubianym przez wszystkich.

    Przypadek 27

    Przypadek Sanne też jest bardzo ciekawy. Jest bardzo upośledzona, skłonna do napadów epileptycznych i zapaleń płuc. Leczyłem ją przez 7 lat i przez ten czas nie była ani razu hospitalizowana, choć było czasami ciężko i miałem duży kredyt zaufania od rodziców, których odwaga i umiejętności w wielkim stopniu przyczyniły się do jej dobrego stanu. W ciągu ostatnich lat widywałem ją tylko okazjonalnie, liczne konsultacji telefonicznych z jej rodzicami i dobra współpraca z lekarzem rodzinnym były wystarczające, by trzymać pod kontrolą zapalenia płuc i zapobiegać napadom epileptycznym, stosując Opium lub Cuprum metallicum. I tak skończyła 9 lat, a jej rodziców namówiona na zaszczepienie córki DTP i MMR, wprawdzie nie tego samego dnia, ale... Pod koniec lutego matka zadzwoniła do mnie, ponieważ nadciągało zapalenie płuc. Przepisałem jak zwykle Opium, ale tym razem nie pomogło, nawet w wyższych potencjach. Nowy lekarz rodzinny chciał dziewczynkę hospitalizować, ale matka odmówiła. Matka zorganizowała kroplówkę, przez którą podawane były antybiotyki, chociaż w przeszłości nie pomagały. Poprawa nastąpiła, ale 3 dni po 10-dniowej antybiotykoterapii była znowu w ciężkim stanie z zapaleniem płuc. Uzgadnialiśmy z poprzednim lekarzem rodzinnym. Zleciłem Cuprum metallicum i Cuprum sulphuricum, bez efektów. Kolejna tura antybiotyków również nie przyniosła rezultatów. Wydawało się, że nic jej nie pomaga. Wówczas starannie przeanalizowałem przypadek Sanne i odkryłem, że w październiku miała szczepienie MMR a pół roku wcześniej DTP. Rozpocząłem leczenie roztworem MMR 30C, jeden łyk co godzinę, a następnego dnia Sanne z powrotem była doskonałym obrazem Opium. Przespała cały dzień, nie można było jej dobudzić. Sanne zareagowała i dlatego mogła być dalej leczona. Później całkowicie odzyskała siły w ciągu tygodnia, początkowo dzięki Opium, potem Cuprum metallicum.

    Ten przypadek pokazuje jasno, jak konstytucyjne remedium, które przez 7 lat dawało znakomite rezultaty, może zawieść, gdy pacjent zostanie zaszczepiony, i jak antybiotyki również nie potrafią pomóc. Należy koniecznie odbudować system immunologiczny przez zneutralizowanie ZPS, aby zarówno remedia homeopatyczne, jak i antybiotyki mogły zadziałać efektywnie. Następne opisane przypadki również stanowią przykłady takiej osłabionej obrony ogólnej: przypadek 10, Patrick, przypadek 11, Hanneke, przypadek 12, Ellen.

    ZŁE ZACHOWANIE, ZMIANY NASTROJU

    Oczekuje się, że przeziębione dziecko, rozdrażnione, z zaburzeniami słuchu będzie niespotykanie drażliwe, trudne lub płaczliwe. Jednak wiele dzieci, które wykazują zaburzenia behawioralne po szczepieniu, nie mogą być scharakteryzowane jako niespokojne lub nerwowe. Nikt nie zwraca uwagi na zaburzenia tego typu. Rodzice regularnie mówią mi po odtruciu szczepionek, że „to niewiarygodne, mój syn/córka jest teraz taki/taka jak kiedyś. Jest radosny/a jak przed szczepieniem. Moje dziecko przestało się skarżyć na dolegliwości i spędzanie z nim czasu stało się znowu przyjemnością a nie obowiązkiem.” Znamienne jest, że w większości przypadków rodzice nie narzekali na zachowanie dziecka, powodem wizyt były dolegliwości fizyczne. Jestem przekonany, że dwie najważniejsze przyczyny zaburzonych wzorców zachowań u dzieci to: zaburzenia metabolizmu węglowodanów (cukru) oraz szczepienia.

    Przypadek 1

    Jurgen jest dobrym tego przykładem. Miał dokładnie 1 rok, gdy pojawił się z matką u mnie w gabinecie. W wieku 3 tygodni pierwszy raz zachorował i chorował już przez cały czas. Do 6 miesiąca życia był uroczy i cichy, ale nagle się zmienił. Stał się niespokojny i hałaśliwy, często miał jedno-dniowe gorączki, nawet 10 razy w ciągu tego roku. Matka mówiła, że to tak, jakby ktoś podmienił jej dziecko. Nic go nie zadowalał, nie chciał siedzieć u matki na kolanach, nawet by się pobawić. Dostał wszystkie szczepienia zgodnie z kalendarzem szczepień, po których nie było żadnych problemów, z wyjątkiem czwartego DKTP/HIB miesiąc przed wizytą, po którym miał jedno-dniową gorączkę. Miał również nienormalne problemy z ząbkowaniem: wychodzeniu zębów towarzyszyła wysoka temperatura i biegunka. Jego przeziębienia charakteryzowały się wodnistym katarem, odkrztuszaniem i ciężkim, głośnym oddechem. Od szóstego miesiąca życia oprócz butelki z mlekiem dostawał warzywa i soki owocowe. Teoretycznie zmiany w diecie mogły być przyczyną zmiany zachowania, ale nie jest prawdopodobne, by były przyczyną zmiany charakteru. Takie zmiany mogą być łatwo wytłumaczone zespołem poszczepiennym. Całkowity brak reakcji na różne szczepionki jest prawdopodobniej oznaką złej ogólnej obrony organizmu niż nieszkodliwością tych szczepionek.

    To oznacza, że seria spotencjonowanych DKTP/HIB prawdopodobnie odmieni ponownie jego charakter. Jego słaba odporność (ciągłe przeziębienia) będzie leczona później, gdyż ten objaw był obecny przed szczepieniami. Po podaniu DKTP/HIB 30C wieczorem przed pójściem spać Jurgen krzyczał nieprzerwanie w nocy przez 4 godziny, potem był zauważalnie bardziej zadowolony. Tego dnia męczyła go również biegunka. 30C powtórzono kilka dni później i dopiero dokończono serię. Po 3 tygodniach zobaczyłem ponownie Jurgena. Jego matka powiedziała, że jego zachowanie poprawiło się ponad wszelkie oczekiwania. Był teraz o wiele bardziej zadowolonym dzieckiem, chętnie siedział na kolanach i wyrażał prawdziwą przyjemność (np. gdy rodzice wracali do domu). Chętniej się bawił i nie biegał już bez celu. Stał się spokojniejszy. Od momentu rozpoczęcia leczenia często miał biegunki i spał niespokojnie, budził się w nocy i chciał się bawić, jakby chciał nadrobić utracony czas. Krzyczał, gdy matka odchodziła. Przepisałem powtórną serię spotencjonowanych DKTP/HIB, na które zareagował trzydniową gorączką do 40C, katarem, kaszlem i zapaleniem spojówek. Potem wystąpiła przewlekła biegunka, odrzucenie jedzenia i przewlekłe przeziębienie. Później przyszedł okres zaburzeń fizycznych od problemów z zębami, poprzez odkrztuszanie do głośnego oddechu. Wydawało się, że męczy go coś innego niż szczepienia, więc zdecydowałem się na podstawie objawów leczyć Cuprum metallicum, po którym całkowicie wyzdrowiał. Teraz śpi spokojnie, nie ma biegunek, przeziębienia i zapalenia spojówek zniknęły.

    Przypadek 9

    Po szczepieniu DTP w wieku 4 lat, Lisette bardzo cofnęła się w rozwoju pomimo podania zapobiegawczo DTP 200C dwa dni przed szczepieniem i po szczepieniu tego samego dnia. Straciła apetyt do jedzenia, była bardzo osłabiona i zmęczona i wróciła do zachowań niemowlęcych: mówiła gaworząc, chciała być karmiona i pić z butelki. Stała się apatyczna, dużo czasu spędzała leżąc na podłodze, chciała być przytulana oraz stała się nadwrażliwa na ból. Podałem jej całą serię DTP 30C, 200C, 1M and 10M przez 4 dni, po których dolegliwości całkowicie zniknęły i jest rozwój następował w normalny sposób.

    Przypadek 25

    Matka Lotte zadzwoniła do mnie 20 listopada 1995, ponieważ jej czteroletnia córka zaczęła kaszleć w wakacje. Wyglądała na bardzo zmęczoną i nieszczęśliwą. Objawy jeszcze nie ustąpiły a jej matka sugerowała, że nadzwyczaj gorąca pogoda i rozpoczęcie szkoły może być przyczyną. Z odpowiedzi na moje pytania dowiedziałem się, że Lotte miała szczepienie DTP 26 czerwca bez jakichkolwiek natychmiastowych negatywnych odczynów. Kaszleć zaczęła około tydzień później. Najbardziej prawdopodobną przyczyną jej problemów jest dlatego nie upalna pogoda czy rozpoczęcie szkoły, ale szczepienie DTP. Przez tydzień podawałem jej serię DTP 30C - 10M. Po 10 dniach (30 listopad) jej matka zadzwoniła powiedzieć, że wszystkie objawy minęły. Lotte już nie kaszlała i stała się szczęśliwym, aktywnym dzieckiem jak kiedyś. Okazało się, że po trzeciej dawce (DTP 1M) Lotte miała wysoką temperaturę (38,5C). Matka dlatego przeczekała jeden dzień i powtórzyła dawkę 1M, a gdy nie było już żadnej reakcji kolejnego dnia podała jej ostatnią dawkę 10M.

    PRAWDOPODOBIEŃSTWO PODWYŻSZONEGO RYZYKA U KOLEJNYCH POKOLEŃ

    Jeśli rodzice sami doświadczyli problemów po szczepieniach, które mogły często przejść niezauważenie, jest większe prawdopodobieństwo, że ich potomstwo będzie cierpieć na zespół poszczepienny. Fakt, że kilkoro dzieci w tej samej rodzinie zachorowało w okresie poszczepiennym może być tu wskazówką.

    Przypadek 13

    Przypadek Ralfa jest przykładem takiej sytuacji. Miał półtora roku i cierpiał na egzemy (wysypki i liszaje) odkąd skończył 7 miesięcy. Przez tydzień po szczepieniu DKTP/HIB a potem MMR budził się z wrzaskiem, wieczorem nie chciał iść spać; panicznie się czegoś bał i musiał być kołysany do snu. Po trzeciej dawce DKTP/HIB zaczął również wymiotować i miał cuchnące stolce. Egzema poważnie pogorszyła się po szczepieniu MMR, chłopiec stał się agresywny i napięty, zaczął rzucać przedmiotami. Matka mówiła, że było to jakieś załamanie. Przez pierwsze pół roku życia był radosnym dzieckiem, przez kolejny rok stał się niespokojny i podatny na przeziębienia. Od siódmego miesiąca życia pił dużo w nocy, a od podania szczepionki MMR także w ciągu dnia. Leczenie rozpocząłem od podania serii MMR 30C, 200C, 1M and 10M a trzy tygodnie później podałem serię DKTP/HIB 30C, 200C, 1M and 10M. Po pierwszej serii MMR chłopiec stał się bardziej radosny a po skończeniu serii DKTP/HIB był taki jak dawniej – wg słów jego matki. Stał się bardzo gadatliwy, radosny i pokrzykujący wesoło. Jednak jego nocne pragnienie nie zmniejszyły się i nie uspokajał się, dopóki nie dostał czegoś do picia. Ponadto był przeziębiony i miał wodniste, muliste stolce. Podałem ponownie serię MMR, po której przez trzy dni budził się w nocy z krzykiem i bał się wieczorem iść spać tak, jak po szczepieniu MMR. Poza tym nie działo się nic. Dwa tygodnie później powtórzyłem serię DKTP/HIB, na którą zareagował podobnie jak na MMR. To trwało również kilka dni. Potem jego nadmierne nocne pragnienie zniknęło w ciągu kilku tygodni. Spał spokojnie i w ciągu trzech następnych miesięcy jego egzema zaczęła również znikać bez dodatkowego leczenia. Wszystkie objawy powstałe po szczepieniach całkowicie zniknęły.

    Nie wszystkie dzieci cierpią tak wyraźnie w wyniku szczepień, ale to jedno należało do tych nielicznych, które skorzystało z planowanego programu odtruwania szczepionek. Ralf jest członkiem rodziny, która w swojej historii ma niepożądane odczyny poszczepienne. Jego matka była na wakacjach w Indonezji w 1983 roku i przed wyjazdem podano jej szczepionkę przeciw cholerze, DPT i dur brzuszny. Od tamtego czasu cierpiała na chroniczne zmęczenie przez 11 lat (przypadek 7). Jej ojciec z kolei również był w Indonezji z misją wojskową i miał konieczne szczepienia. Ralf jest trzecim pokoleniem wykazującym problemy poszczepienne.

    UKRYTE PRZESZKODY DO ZAAKCEPTOWANIA ZESPOŁU POSZCZEPIENNEGO

    Założenie, że związek między szczepieniem a jego konsekwencjami może być zweryfikowany tylko wtedy, gdy dolegliwość powstanie w ciągu 3 dni (3 razy 24 godziny) od momentu szczepienia, zaprzecza istnieniu ZPS. Okres 3 dni umożliwia zaobserwowanie tylko ostrych przypadków niepożądanych odczynów poszczepiennych (NOP), a odrzuca uwzględnienie najbardziej dokuczliwych, chronicznych niepożądanych objawów. Takie założenie w rzeczywistości wyklucza to, co powinno być podstawowym przedmiotem badań. Dostępne statystyki dotyczące niepożądanych odczynów poszczepiennych stają się bezwartościowe, zwłaszcza gdy (jak w Holandii) odpowiedzialni za wdrożenie polityki szczepień są zaangażowaniu w komisję ds NOP. Wiele uszkodzeń poszczepiennych rozwija się prawie niezauważalnie i można je stwierdzić znacznie później, gdy pojawią się objawy tygodnie lub nawet po szczepieniu.

    Taka sytuacja wystąpiła u Sabiny, przypadek 26. uszkodzenia stały się widoczne, gdy – trzy miesiące po szczepieniu – jej system odpornościowy został wystawiony na działanie wraz z rozpoczęciem uczęszczania do przedszkola. Wówczas okazało się, że jej naturalne siły obronne zostały znacznie osłabione przez MMR, choć do tej pory nie było żadnych problemów. Ale to jest typowy przykład podawany też przez oponentów ZPS, sugerujących, że powodem częstszego występowania zachorowań u dziecka jest jego kontakt z innymi dziećmi, a nie szczepionka. Nie bierze się pod uwagę faktu, że dobra obrona organizmu jest wrodzona, ani że dziecko musi polegać na swoim układzie odpornościowym, właśnie by nie łapać infekcji przy chodzeniu do żłobka, przedszkola, szkoły czy innych zgromadzeń, gdzie mogą przechwycić bakterie i inne zarazki. Podanie potencjonowanych szczepionek pokazało, że w większości przypadków osłabiony układ odpornościowy został odbudowany i takie kontakty społeczne były już raczej prowokacją a nie przyczyną choroby. Obecnie łatwo jest wytłumaczyć światowy zasięg występowania różnych rodzajów infekcji. Musimy zadać sobie pytanie – a dokładny niezależny badacz powinien odpowiedzieć na to pytanie zadowalająco - czy nie psujemy właśnie niezastąpionego mechanizmu o podstawowym znaczeniu dla przetrwania w świecie, w którym zarazki są częścią otoczenia. Przez długi czas efektywnie próbowaliśmy przeciwdziałać słabym siłom obrony organizmu antybiotykami, ale wydaje się, że zadowalający naturalny układ odpornościowy staje się coraz bardziej ważny.

    Dlatego ważne jest, by zobaczyć, co się dzieje nie w pierwszych 3 dobach po szczepieniu, ale dużo później. Wykorzystanie potencjonowanych szczepionek odgrywa tutaj podstawową rolę. Ta metoda dostarcza doskonałych narzędzi do potwierdzenia lub odrzucenia diagnozy ZPS. To jest nieocenione i pomaga uzyskać inny pogląd na prawdziwy rozmiar problemu.

    Poniższy przypadek pokazuje, jak lekko i nieodpowiedzialnie traktowane są obecnie ostre przypadki odczynów poszczepiennych.

    przypadek 28

    Anita otrzymała trzecią dawkę DKTP/HIB w wieku pięciu miesięcy. Tego samego wieczoru jej temperatura wzrosła do 40C, nieustannie płakała i wyglądało tak, jakby miała skurcze żołądka. Zaniepokojona matka następnego dnia skonsultowała to u lekarza, który zbadał dziecko i poradził poczekać i zobaczyć, co się stanie. Nie wykluczył prawdopodobieństwa ostrego powikłania poszczepiennego, ale nie był w stanie nic na to poradzić. Stan Anity nie poprawił się i druga wizyta u tego lekarza nie przyniosła ani nowej opinii ani leczenia. Gdy trzeciego dnia matka poszła po poradę odnośnie powikłań poszczepiennych do kliniki, w której córka była zaszczepiona, pielęgniarka powiedziała jej, że stan córki nie może być efektem szczepień, gdyż wszystkie odczyny poszczepienne wygaszają się w ciągu 24 godzin. Wówczas matka zadzwoniła do mnie, natychmiast przepisałem roztwór DKTP/HIB 30C, po którym Anita całkowicie wyzdrowiała w ciągu 12 godzin. Gdy później rozmawiałem z lekarzem odpowiedzialnym za szczepienie w klinice, by poskarżyć się na poradę, którą otrzymała moja pacjentka, potraktowano mnie dyplomatycznie i udzielono nic nie znaczącej odpowiedzi: większość komplikacji poszczepiennych nie trwa dłużej niż 24 godziny; a Anita mogła właśnie przechodzić jakąś lekką infekcję w czasie, gdy dostała szczepionkę, która to infekcja przeszła gdy przepisałem DKTP/HIB 30C. Ponownie zaprzecza się rzeczywistości i przypisuje się wszystko zbiegowi okoliczności...

    BADANIA

    Następnym etapem w związku z powyższym powinno być rozpoczęcie dokładnych równoległych badań na szeroką skalę, w których jedna grupa dzieci otrzymałaby zapobiegawczo 200C potencjonowanej szczepionki dwa dni przed szczepieniem, a druga grupa otrzymałaby placebo. Natychmiast po szczepieniu dzieci przeszłyby taką samą procedurę (200C lub placebo). Wyniki przedstawione tabelarycznie opisywałyby stan dzieci przed rozpoczęciem szczepienia i ich reakcje poszczepienne i powinny zawierać informacje odnośnie: gorączki, płaczu, bezsenności, konwulsji, zapalenia opon mózgowych, epilepsji, zaburzenia wzorca wzrostu, zaburzenia zachowania, infekcje (tj. zapalenie ucha, zapalenie oskrzeli, astma oskrzelowa), egzemy oraz rozwój psycho-motoryczny. Projekt powinien objąć grupę dzieci w wieku od 3 do 18 miesięcy. W ten sposób będzie można usystematyzować reakcje dzieci leczonych i nieleczonych homeopatycznie rozcieńczonymi szczepionkami. Takie opracowanie miałoby dodatkowy wymiar, ponieważ nikt jeszcze nie sporządzał podobnego porównania między szczepionymi i nieszczepionymi dziećmi. Żaden inny lek nie został dopuszczony do obrotu bez odpowiednich badań klinicznych.

    ZALECENIA

    Oprócz stosowania potencjonowanych szczepionek w rozcieńczeniu 200C jak opisano powyżej, są też inne środki zapobiegawcze mogące zmniejszyć ryzyko niepożądanych odczynów poszczepiennych. Najważniejsze jest uważne obserwowanie sygnałów dziecka następujących po szczepieniu.

    przypadek 14

    W czasopiśmie Tijdschrift voor Jeugdgezondheidszorg4 (czasopismo o tematyce zdrowotnej) z 1994 roku jest interesująca sprawa. "Komisja rozważała przypadek dziewczynki, która ma obecnie 2 lata i ma poważne opóźnienie w rozwoju psycho-motorycznym. Jej rozwój przebiegał normalnie od urodzenia o czasie i prawidłowej wadze przy urodzeniu. Poważne problemy zdrowotne rozpoczęły się po drugim szczepieniu DKTP: temperatura 41C i symptomy wskazujące na krztusiec. 6 tygodni później było oczywiste, że opóźnił się jej rozwój umysłowy. Po pierwszej dawce DKTP dziewczynka również zachorowała z temperaturą 40C., atakami kaszlu powodującymi uczucie duszności w piersi i wymiotami, ale choroba była mniej poważna niż po drugim szczepieniu.”

    "Komisja uważa, chociaż przypadkowy związek z obydwoma szczepieniami nie może być wykluczony, należy uznać, że jest mało prawdopodobne, by istniał taki związek zważywszy na szczególny przebieg tych chorób i podłoże naukowe.”

    Opinia komisji jest w rzeczywistości mało interesująca, chociaż pokazuje, jak takie problemy są rozwiązywane. Bardziej istotne jest z jakiego powodu odpowiedzialna osoba/organizacja zaleciła szczepienie drugą dawką DKTP. Przynajmniej należało podjąć decyzję o pominięciu szczepieniu na krztusiec z powodu podwyższonej do 40C temperatury i napadu kaszlu po pierwszej dawce DKTP. Następnym przykładem jest przypadek 11, Hanneke.

    Wyciągniecie z powyższej relacji wniosków, że różne odpowiedzialne organizacje nie traktują raportów o dolegliwościach poszczepiennych zbyt poważnie, byłoby niesprawiedliwe. Problem ma dwa końce. Po pierwsze, większość przypadków ZPS nie dochodzi do komisji, ponieważ lekarze i pediatrzy nie są przeszkoleni w rozpoznawaniu niepożądanych odczynów poszczepiennych, zatem rodzicom mówi się, że szczepienia nie mają żadnego związku z daną dolegliwością. Po drugie, komisja nie ma środków do ustalenia określonego związku ze szczepieniem, gdy zgłaszany jest zespół poszczepienny, co prowadzi do „spławiania” rodziców niezadowalającym stwierdzeniem: „jest mało prawdopodobne, aby...” Przecież z naukowego punktu widzenia możliwe jest potwierdzenie czegoś na podstawie określonego ustalonego związku, który do tej pory jeszcze nie został w ten sposób sformułowany. Jednak, metoda opisana w niniejszym opracowaniu dostarcza wyśmienitych możliwości do dokonania tego, co może oznaczać koniec irytującej niepewności, oraz jednocześnie oferuje szanse na wyzdrowienie pacjenta.

    Dr Jean Elminger stwierdza w swojej książce La médecine retrouvée3 , że:

    1. szczepienia przeprowadzane są zbyt wcześnie;

    2. zbyt wiele szczepionek podawanych jest jednocześnie;

    3. szczepienia przeprowadzane są zbyt często; oraz

    4. wykorzystywane są szczepionki wytwarzane na białkach zwierzęcych, które również zawierają chemiczne dodatki i mogą wywoływać alergie.

    Należałoby przedsięwziąć działania przeciwko takim sytuacjom.

    ad 1

    Szczepienia przeprowadzane są zbyt wcześnie w sensie, że noworodek buduje dopiero swój komórkowy (ogólny) układ odpornościowy i zmiana na obronę humoralną będzie go kosztować osłabienie całościowego układu odpornościowego. Ciekawostką w tym kontekście jest, że w Japonii całkowicie wyeliminowano śmierć łóżeczkową niemowląt1, po wycofaniu szczepienia przeciw krztuścowi u dzieci poniżej drugiego roku życia.

    ad 2

    przypadek 15

    Dobrym przykładem na zbyt wiele szczepionek podanych jednocześnie jest przypadek Marieke. Jej czwarta dawka DKTP i HIB była opóźniona i wieku 15 miesięcy otrzymała zaległe dawki DKTP, HIB oraz planowe MMR. Podano jej te szczepionki w tym samym czasie, jednocześnie, w sumie 8 szczepionek. Na niespokojne pytania matki, czy wszystko będzie dobrze, odpowiedzi były potwierdzające: dziecko jest już wystarczająco silne. Niemniej jednak Marieke reagowała na pierwsze trzy dawki DKTP i HIB wysoką temperaturą (powyżej 39C) i nieukojonym krzykiem (zwłaszcza za pierwszym razem). Dziewiątego dnia po tym skojarzonym szczepieniu dziewczynka dostała napadu z terkotliwym oddechem, któremu towarzyszyło odpluwanie flegmy, a jej prawa strona stała się całkowicie sztywna. Temperatura osiągnęła 41,2C. Dziewczynka została hospitalizowana, gdzie poddano ją punkcji lędźwiowej i szczegółowym badaniom krwi, ale nie zdiagnozowano żadnej infekcji. Po dwóch dniach Marieke wyglądała już na zdrową, ale o 8 trzeciego ranka miała silny napad padaczkowy, który trwał aż do wieczora. Dziewczynka już nie była sobą. Jej mowa ograniczyła się do pomrukiwania hmm, hmm... Cały czas bujała się do przodu i do tyłu. Nie nawiązywała kontaktu wzrokowego; patrzyła jakby a wskroś osoby. Zniknęła urocza, szczęśliwa, radosna dziewczynka, pokazująca uczucia. Stała się niepełnosprawnym dzieckiem, które potrzebowało pomocy przy jedzeniu, nie potrafiła już raczkować, chodzić i mówić. Zahamował się także jej wzrost.

    Wyglądało na to, że Marieke straciła poczucie równowagi: po dwóch miesiącach fizjoterapii chodziła ponownie, ale musiała przy tym machać rękoma. Dzięki rehabilitacji logopedycznej mówiła już „mama” i „tata”. Napady epileptyczne nie powtórzyły się i po 3 miesiącach dawki leków przeciwpadaczkowych zostały zmniejszone.

    Obecnie ma dwa i pół roku i jej problemy nigdy nie zostały zdiagnozowane jako zespół poszczepienny. Jej pediatra wciąż wypytywał matkę, czy nadal wierzy, że wszystko jest winą szczepień, a ona odpowiadała, że w 99% jest o tym przekonana. Rozpoczęliśmy leczenie ostrożnie podając homeopatyczne rozcieńczenie MMR z tygodniową przerwą pomiędzy każdą dawką. Nie było pewności, że Marieke wyzdrowieje całkowicie.

    Leczenie rozpoczęło się 22 kwietnia a ja zobaczyłem ją ponownie 14 sierpnia, prawie 4 miesiące później. Podano jej każdą potencję MMR dwa razy, gdyż jej stan za każdym razem pogarszał się. Ostatnia dawka (10M) podana została 3 tygodnie wcześniej.

    Marieke bardzo się zmieniła. Od razu po rozpoczęciu leczenia dostała kataru i przeszła przez bardzo trudny emocjonalny okres, podczas którego krzyczało dosłownie o wszystko i kurczowo trzymała się matki, jak wówczas w szpitalu. Jednak obecnie czuje się bezpiecznie zarówno przy matce jak i ojcu, może być zostawiona pod opieką osób, które zna. Matka opisuje ją teraz jako radosną dziewczynkę, która zbliża się do ludzi, i jest zdecydowana co chce. Poprawiła się jej koordynacja. Jej postawa nie jest już taka niemowlęca, poprawiła się kontrola mięśni i równowagi. Może normalnie chodzić bez wymachiwania rękami. Źrenice nie są już rozszerzone i funkcjonują normalnie. Zmniejszyła się tym samym nadwrażliwość na światło. Poprawiło się trawienie: w kale nie ma już niestrawionych resztek. Poprawiła się mowa: używa nowych słów, ale w tym obszarze widać opóźnienie w porównaniu do rówieśników. Ogólnie mowa jest opóźniona ok. pół roku w stosunku do wieku, co oznacza, że w ciągu 4 miesięcy leczenia nadrobiła półtora roku.

    Zdecydowałem się zatem wyeliminować zaburzenia spowodowane pozostałymi szczepionkami (DKTP i HIB) jedną turą leczenia, bo Marieke była już znacznie zdrowsza. Jeśli będzie konieczne, cała procedura będzie powtórzona. Wygląda na to, żę Marieke również całkowicie wyzdrowieje z zespołu poszczepiennego. Leczenie jednocześnie pokazało, że fizyczne i umysłowe opóźnienie było spowodowane zespołem poszczepiennym.

    Podanie 6 lub 7 różnych szczepionek jednocześnie powoduje dodatkowe ryzyko: w warunkach naturalnych organizm nie ma możliwości zwalczać 6 lub 7 chorób naraz.

    Oryginalnym koncepcją było podawanie HIB osobno. W połączeniu z DKTP miało za bardzo obciążać dziecko. W praktyce koncepcja ta tworzyła trudności organizacyjne, więc zdecydowano podawać DKTP i HIB razem. Trzymiesięczne niemowlę dostaje z tego powodu 15 szczepień w ciągu 2 miesięcy. Dziecięcy mechanizm obronny w tym wieku jest jeszcze nierozwinięty i wrażliwy. Odporność przekazana przez matkę dziecku powoli zaczyna zanikać i dziecko musi rozwinąć swoją własną obronę. Dlatego nie dziwi, że dziecko ma trudności w wzmaganiu się z silną stymulacją specyficznych mechanizmów obronnych, wywołanej przez mieszankę wirusów, obcych protein, zanieczyszczeń i dodatków (adjuwantów) chemicznych wpompowanej do organizmu w tym krótkim okresie. W konsekwencji wychodzą na wierzch wszystkie chroniczne dolegliwości. Dziecko zmuszone jest koncentrować swoją specyficzną obronę organizmu na wprowadzonych chorobotwórczych wirusach i nie ma możliwości rozwinąć ogólnych sił obronnych.

    Nigdy nie wykazano konieczności zaszczepiania tak często i tak małych dzieci w okresie wrażliwości. Dwie dawki szczepienia D(K)TP i jedno przypomnienie po 6 miesiącach byłoby wystarczające w pierwszych czterech latach życia.

    ad 3

    przypadek 16

    Nawiązując do niepotrzebnej dawki przypominającej szczepionki przeciw krztuścowi: Saskia miała negatywne reakcje po każdym szczepieniu. W wieku 3 miesięcy dostała po raz pierwszy DKTP/HIB i 14 dni później zaraziła się krztuścem od chorego dziecka. Pediatra zdiagnozował krztusiec, który trwał prawie 5 miesięcy. Jednak nawet po tym czasie dziewczynka była cały czas chora: przeziębienia, grypa, biegunka i inne choroby, z którymi miała kontakt. Pomimo tego w wieku 8 miesięcy kolejną dawkę DKTP/HIB chociaż jej rodzice zgłaszali, że przechorowała krztusiec i nie ma potrzeby podawania jej takiej szczepionki (K). Po szczepieniu pojawiła się wysoka temperatura i dziewczynka była chora przez 2 dni. Miesiąc później podano jej trzecią dawkę DKTP, po której była chora z wysoką temperaturą przez tydzień. Dopiero wówczas zdecydowano o zaniechaniu dalszego szczepienia przeciw krztuścowi. Na szczepienie DTP/HIB Saskia nie wykazała żadnej reakcji, ale jej rozwój był już bardzo zaburzony. W wieku 2 lat Saskia wciąż nie mówiła i mogła jeść tylko pokarmy o papkowatej konsystencji. Jej plecy i szyja były napięte. Bardzo słabo chodziła, ciągle potrzebowała podtrzymywania. Obecnie po 3 miesiącach leczenia za pomocą DKTP/HIB 30C, 200C, 1M i 10M oraz Pertussin (krztusiec) 30C, 200C, 1M (nie otrzymała 10 M) Saskia jest innym dzieckiem. Poprawa następowała powoli, ale stało się coraz bardziej oczywiste, że dziewczynka zdrowiej. Teraz efekty leczenia można nazwać spektakularnymi. Saskia całkowicie nadrobiła stracony czas. Może normalnie chodzić, a nawet biegać, wspinać się, chodzić po schodach i chodzić do tyłu. Raczkuje symetrycznie (wcześniej tylko jedną połową ciała) jej mowa jest zadowalająca, artykulacja znacznie poprawiła się. Jest pełna energii, mniej zależna od matki i nie wpada w panikę, gdy jej nie widzi. Potrzebuje teraz mniej snu i nie bierze już lekarstw. Przeziębienie z zieloną flegmą po raz pierwszy wyleczyło się bez zejścia na płuca i bez rzężenia. Jest radosną dziewczynką, radością swoich rodziców. Saskia jest praktycznie wyleczona.

    ad 4

    Przygotowanie bezpiecznych szczepionek bez zwierzęcych protein lub chemicznych adjuwantów nie jest łatwe. Jedną możliwością byłoby opracowanie całkowicie syntetycznych szczepionek. Pierwsza całkowicie syntetyczna szczepionka (przeciw malarii) pochodząca z Boliwii jest już stosowana na małą skalę.

    Podsumowując chciałbym podać następujące zalecenia odnośnie polityki szczepień.

    1. Przeprowadzać szczepienia później. Wstrzymać szczepienia do momentu, gdy dziecko ma już wystarczająco rozwinięty komórkowy układ odpornościowy (ogólne siły obronne).

    Na świecie jest wiele wariantów rozpoczęcia szczepienia dzieci. Dobrym przykładem jest szczepienie przeciw krztuścowi w Japonii, które nie podawane jest przed ukończeniem 2 roku życia1. Można by stworzyć komparatywne studium np. opisujące dzieci z danego regionu nieszczepione przed ukończeniem 10 miesiąca życia i ich rozwój w porównaniu do grupy kontrolnej dzieci szczepionych od trzeciego miesiąca życia.

    2. Podawać szczepionki osobno jak tylko to możliwe. W pierwszej kolejności HIB powinien być podawany osobno, tak jak w USA. Ponadto DKTP lub DTP nigdy nie powinny być łączone z MMR. Wrażliwe dzieci, które wykazują silne reakcje na wcześniejsze szczepienia powinny mieć podane DTP zamiast DKTP. Badania 6 pokazują, że DKTP daje więcej powikłań niż DTP.

    3. Zwiększyć odstępy między szczepieniami: dwa miesiące zamiast jednego. Jest to mniej męczące dla dziecka i tym samym efektywniejsze.

    4. Zmniejszyć całkowitą ilość szczepień do trzech: z 4 dawek D(K)TP i HIB, pierwsze dwie w odstępach dwumiesięcznych a trzecia po 6 miesiącach.

    5. Przechowywać starannie informacje o reakcjach dziecka na wcześniejsze szczepienia zanim podejmie się kolejne. Należy wprowadzić bardziej rygorystyczną i ostrożniejszą politykę mającą na celu unikanie komplikacji.

    6. Nie podawać kolejnych szczepionek przed całkowitym wyleczeniem zespołu poszczepiennego. Dzieci z podejrzeniem zespołu poszczepiennego wymagają leczenia i leków opartych na potencjonowanej szczepionce.

    7. Systematyczna ochrona za pomocą potencjonowanych szczepionek przy każdym szczepieniu, jeśli komparatywne badania dadzą pozytywny wynik.

    8. Szczegółowa instrukcja dotycząca zespołu poszczepiennego dla lekarzy, pielęgniarek i rodziców.

    WNIOSKI

    Uzbrojeni w potencjonowane szczepionki mamy skuteczną broń, by zwalczać zespół poszczepienny. Warunkiem jest, że lekarze rozpoznają ten zespół, co należy do ich obowiązków. Niniejsza publikacja otwiera drogę do prawidłowej diagnozy. Stajemy w obliczu dolegliwości, które dotychczas nie były diagnozowane. Niemniej jednak, prawidłowa diagnoza może prowadzić do prostego leczenia. W tym celu ważne jest, aby rodzice mogli przekazać lekarzowi lub klinice reakcje dziecka. Ich dbałość może oznaczać znalezienie skutecznej metody leczenia.

    Leczenie ZPS za pomocą potencjonowanych szczepionek potwierdza lub wyklucza diagnozę. Jeśli lekarz jest przekonany, że ma do czynienia z ZPS może sprawdzić swoją diagnozą wykorzystując potencjonowane szczepionki. Jeśli diagnoza jest prawidłowa, dolegliwości znikną bądź zmniejszą się w wyniku takiej terapii. Jeśli polepszenie nie nastąpi, należy wówczas sprawdzić, czy nie ma innej niedawnej przyczyny dolegliwości lub jej pogorszenia. Jako pierwszą należy zawsze leczyć najświeższą przyczynę zaburzeń. Jeśli przykładowo dolegliwości rozpoczęły się po czwartej dawce DKTP, ale dziecko otrzymało jeszcze później MMR, zaleca się wyeliminowanie najpierw zaburzeń spowodowanych przez MMR, a potem dopiero DKTP. Jeśli to nie przynosi efektów, należy poszukać innej diagnozy.

     

    DALSZE ILUSTRACJE ZESPOŁU POSZCZEPIENNEGO I POZOSTAŁE HISTORIE WYLECZEŃ

    OGÓLNE

    przypadek 2

    Peter, 10-miesięczne niemowlę, cierpiał z powodu kolek i zatwardzeń, mógł godzinami bardzo krzyczeć. Matka, która ma chorobę Crohna i zażywała Salazopyrine podczas i po ciąży i nie mogła karmić dziecka piersią. Peter miał zatwardzenia od szóstego tygodnia życia i wypróżnianie zajmowało mu zawsze 2 dni. Stawał się wówczas czerwony, spocony na całym ciele, rozdrażniony, krzyczał i kopał. Po pierwszej dawce DKTP/HIB dostał gorączki trwającej jeden dzień, a jego udo spuchło „jak parówka”. Krzyczał nieustannie przez prawie pięć godzin. Po drugiej dawce DKTP/HIB ponownie gorączkował i miał spuchniętą czerwoną nogę. Zaobserwowano również zaburzenia wzrostu. Trzecia dawka szczepionki podana w ramię także spowodowała gorączkę i puchnięcie ręki.

    Podano spotencjonowane szczepionki: DKTP/HIB 30C, 200C, 1M i 10M przez cztery kolejne dni. Po potencji 1M Peter przepłakał cały dzień i zaczął zdrowieć. Po dwóch tygodniach jednak stare dolegliwości wróciły. Powtórnie podano DKTP/HIB 30C i 200C i ponownie nastąpiła poprawa. Matka mówiła, że to był cud: Peter stał się szczęśliwszym dzieckiem, przestał krzyczeć. Zaczął przybierać na wadze, ale wciąż cierpiał na zatwardzenia, co było do przewidzenia, bo to męczyło go jeszcze przed szczepieniami.

    Rozważałem dwie możliwości: albo ma predyspozycje do problemów jelitowych albo te manifestują się jako efekt zażywania Salazopyriny przez matkę w czasie ciąży. Jeśli ma miejsce to drugie, problem może być stosunkowo łatwo rozwiązany. Moją intuicyjną diagnozą było chroniczne zatwardzenie wywołane zażywaniem Salazopyriny przez matkę w ciąży. Jeśli diagnoza jest prawidłowa, to dolegliwość powinna być całkowicie wyleczona po leczeniu spotencjonowaną Salazopyriną. Przepisałem zatem Salazopyrine 30C raz w tygodniu. Po dwóch miesiącach zatwardzenia całkowicie zniknęły.

    przypadek 3

    Henri jest małym chłopcem, który przez sześć miesięcy był bardzo rozdrażniony i rozzłoszczony. Na początku matka nie kojarzyła jego stanu z ospą, którą przeszedł bez dalszych komplikacji. Po starannym wywiadzie okazało się, że wszystkie dolegliwości rozpoczęły się właśnie po tej chorobie. Dlatego przepisałem Varicellinum 200C (ospa). Na jego klatce piersiowej pojawiła wielka krosta, po której zniknięciu chłopiec został w pełni wyleczony.

     

    SYNDROM DŻUNGLI”

    przypadek 5

    Johan rozpoczął służbę w marynarce wojennej w sierpniu 1993, 13 sierpnia podano mu szczepionkę Mantoux, a 20 sierpnia – szczepionkę DTP i dur brzuszny, a 16 września – dawkę przypominającą duru brzusznego. Wg jego słów, jego stan stopniowo pogarszał się. Stał się przemęczony, miał poważne problemy z koncentracją, stał się zapominalski i cierpiał na ból lewego kolana. Nocami odczuwał ból brzucha, piekące uczucie w żołądku i palpitacje. Po 3 miesiącach został zwolniony ze służby. Wrócił do poprzedniego pracodawcy, ale nie mógł pracować. Przez półtora roku próbował, ale w końcu w lecie 1995 skończył na zasiłku socjalnym. Wg reumatologa jego zdrowie było „doskonałe”. Zaczął szukać więc pomocy w medycynie alternatywnej i w końcu trafił do mnie. Powiedział, że całe dnie czuje się grypowo, dużo się poci, musi wiele pić i często siusia. Nocą czuje się wykończony. Jest za słaby, by jeździć na motorze. Ma skurcze żołądka i czuje się chory po wypiciu dwóch szklanek piwa. Byłem przekonany, że jego problemy są wywołane szczepieniami. Rozpocząłem leczenie stosując Typhus 30C do 10 M przez 4 kolejne dni, ale nie przyniosło to efektów. 3 tygodnie później zastosowałem serię DTP 30C do 10M, ale ponownie bez spodziewanych rezultatów. Jedynym podejrzanym były wciąż szczepienia, więc powtórzyłem obydwie serie, lecz ponownie bez efektów. Pozostał tylko Mantoux do odtrucia. I rzeczywiście, zaraz po podaniu potencjonowanej serii Mantoux Johan poczuł się lepiej, był znowu w stanie pracować. Chociaż jego samopoczucie poprawiło się, nadal nie czuł się tak dobrze jak kiedyś. Dlatego serie Mantoux powtarzane były jeszcze kilkakrotnie, za każdym razem z przerwą 3-tygodniową. Ostatecznie nastąpiło całkowite wyleczenie.

    Dzieci na całym świecie w pierwszych dniach życia dostają szczepionkę BCG, która jest kilkakrotnie silniejsza niż Mantoux! Jednak w Holandii BCG nigdy nie było podawane dzieciom, a mimo to przypadki gruźlicy w Holandii są najniższe w porównaniu do innych krajów.

     

    OSTRY PRZEBIEG ZESPOŁU POSZCZEPIENNEGO

    przypadek 6

    Ragma skończyła właśnie pierwszy rok życia. Wczesny rankiem 4 maja 1992 jej zmartwiony ojciec zadzwonił do mnie, bo stan córki był poważny. Obydwoje rodzice Ragmy są lekarzami homeopatii i znają zagrożenia, które wywołują szczepienia. Zdecydowali się zaszczepić córkę tylko na niektóre zalecane szczepienia w późniejszym terminie, by uniknąć ewentualnego ryzyka. Obydwoje lubili dalekie podróże, dlatego zdecydowali zaszczepić Ragmę DTP w 13 miesiącu życia. Do tego momentu dziewczynka była zdrowym dzieckiem. Czasami miała kaszel, który sam przechodził. Po szczepieniu Ragma stała się bardzo niespokojna. Po tygodniu zaczęła kaszleć i wymiotować, a temperatura wzrosła do 38-39C. Nie chciała przyjmować żadnego pokarmu ani picia, poza karmieniem z piersi raz dziennie. Często budziła się i zasypiała dopiero ok. 5 nad ranem. Często miała napady krzyku, zwłaszcza nocami. Rodzice podali jej Thuja 1000C w 4 dni po pojawieniu się kaszlu i wysokiej temperatury, jednak nie zareagowała na ten lek. Jej stan pogarszał się i piątego dnia choroby miała naciek w dolnym płacie lewego płuca. Temperatura wynosiła 39,5C, nie mogła ani jeść ani pić, wymiotowała w wyniku napadów kaszlu. Rodzice obawiali się odwodnienia i hospitalizacji. Lekarz rodzinny nalegał na natychmiastowe włączenie antybiotykoterapii. Gdy zadzwonił jej ojciec i opowiedział o wszystkim, poradziłem podanie co godzinę łyżeczki roztworu DTP 200C. Umówiłem wizytę na koniec dnia. Zasadniczo jej stan nie zmienił się. Trzeszczenia w lewym płucu były słyszalne, nie było (jeszcze) oznak odwodnienia, ale było jasne, że dziecko jest poważnie chore. Uzgodniliśmy dalsze leczenie i wstrzymanie decyzji do następnego ranka. Następnego poranka otrzymałem entuzjastyczną wiadomość od rodziców dziewczynki. Ragma spała lepiej, temperatura spadła do 37,9C, kaszlała znacznie mniej, przestała wymiotować i była bardziej aktywna. Kontynuowaliśmy leczenie (łyk roztworu DTP 200C co godzinę).

    Kolejnego ranka Ragma była prawie zdrowa. Gorączka opadła całkowicie, apetyt wrócił do normy, odczuwała też normalne pragnienie. Twarz odzyskała normalny koloryt. Skończyliśmy leczenie a płuca Ragmy wyzdrowiały już bez dalszych problemów.

    Przytaczam przypadek Ragmy, ponieważ to był doskonałe doświadczenie w leczeniu zespołu poszczepiennego i mnie osobiście przekonało wówczas do skuteczności tej metody. Antybiotyki najprawdopodobniej zadziałałyby zbyt wolno, by uchronić przed odwodnieniem i hospitalizacją, podczas gdy roztwór DTP 200C nie tylko efektywnie wyleczył zespół poszczepienny ale również wzmocnił układ odpornościowy.

     

    LECZENIE DŁUGOTRWAŁEGO ZESPOŁU POSZCZEPIENNEGO

    przypadek 7

    Ta 38-letnia kobieta, o której opowiem, to matka Ralfa (przypadek 13). W 1983 roku (w wieku 28 lat) pojechała do Indonezji i w związku z tym podano jej po dwie dawki szczepionek przeciw cholerze, DTP i tyfusowi oraz jedną dawkę globulin. Od tamtego czasu kobieta czuła się ciągle zmęczona i apatyczna, miała problemy z pamięcią i zmiennością nastrojów. Wykazywała poważne zaburzenia koncentracji, odczuwała niepokój i obawę, że nie zdąży zrobić wszystkiego na czas. Jej popęd seksualny całkowicie zniknął. Była na równi pochyłej. Odczuwała również stałe bóle mięśni. Zaczęła nadmiernie jeść i przybrała ponad 20 kg. Jej stolce były wodniste. Stale się przeziębiała. Powiedziała mi: „to jest tak, że wiesz, iż twoja dyspozycyjność i energia uległy zmianie, ale nie chce ci się nic z tym zrobić. Jesteś niezdecydowany. Przyszłam z powodu dzieci, nigdy nie pojawiłabym się tutaj z własnego powodu”. W 1993 roku 10 lat po wakacjach w Indonezji urodził się jej syn, Ralf, przez cesarskie cięcie, przy którym była poddana narkozie. Potem dwa razy poroniła i raz była pod narkozą, po czym zarówno jej pamięć jak i koncentracja jeszcze bardziej się popsuły. W celu usunięcia niechcianych efektów narkozy podałem jej Nux Vomikę 30C do 10M. Wyraźnie pomogło jej to, zniknęły bóle głowy i zwiększyła się energia. Mogła nawet siedzieć na słońcu i nie puchły jej żyły, nie robiła się buraczkowa i nie bolała ją głowa. Była ewidentnie mniej humorzasta, ale pamięć i koncentracja nadal były słabe. Powtórzenie Nux Vomiki nie wywołało dalszej poprawy. Kolejnym etapem, od czerwca 1995 i wciąż kontynuowanym we wrześniu 1996 było zmniejszenie niepożądanych odczynów poszczepiennych. Leczenie w tym przypadku to stopniowy proces z poważnymi czasami nawrotami. Za większość dolegliwości okazała się odpowiedzialna szczepionka przeciw tyfusowi. Kobieta nadal mocno reaguje na potencjonowaną szczepionkę przeciwtyfusową, ale po każdym odtruciu jest widoczna poprawa. Poprawę widać zarówno w pamięci jak i w energii życiowej. Wg jej słów:”moja siła życiowa wróciła i jestem teraz inną osobą. Jeśli przypomnę sobie czasy sprzed leczenia, to tak jakby wszystko zostało przykryte kocem; wszystko co robiłam było rutyną. Teraz ta mgła opadła. Wróciła mi koncentracja. Mogę znów czytać książki, mam ochotę uczyć się i studiować – lepiej zapamiętuję. Czuję, jakbym teraz nadrabiała ostatnie 10 lat życia. Wstaję rano wyspana i nie czuję się już taka zmęczona jak przez te wszystkie lata”.

    Przypadek 8

    Innym przykładem jest siedemnastolatka leczona przez jednego z moich kolegów z powodu pokrzywki na twarzy. Próbowała bezskutecznie znaleźć ulgę w dolegliwościach u różnych lekarzy w całym kraju. Gdy mój kolega wypytał, od jak dawna ma problemy z taką egzemą, jej matka odpowiedziała, że wszystko zaczęło się 3 miesiące po pierwszej dawce DKTP, tj. 17 lat temu. Zalecono jej zatem serię DKTP 30C, 200C, 1M i 10M przez 4 dni i wysypka zniknęła w ciągu następnych 14 dni. Nigdy już nie wróciła, przynajmniej na moment pisania niniejszej publikacji , czyli 9 miesięcy później.

     

    OSŁABIONY UKŁAD ODPORNOŚCIOWY

    przypadek 10

     


    ciąg dalszy nastąpi....

     

     

     

    ODNIESIENIA

    1. Cherry et al.: "Report of a task force on pertussis + pertussis immunisation'. "Pediatrics" (supp) 1988

    2. Dhr. Johan E. Sprietsma, Ortho nummer 1, februari 1995, p. 30

    3. Dr. Jean Elminger: La médecine retrouvée ou les ambitions nouvelles de l'homéopathie; Bron S.A. Lausanne 1985

    4. Tijdschrift voor Jeugdgezondheidszorg, jaargang 26, juni 1994, nr.3. p. 41

    5. Bulletin of the World Health Organization, 57 (5): 819-827 (1979)

    6. Cody C.L., Baraff L.J. Cherry J.D. et al: Nature and rates of adverse reactions associated with DTP and DT immunizations in infants and children. Pediatrics 1981: 68:650-660

    7. Wilkins J., Williams F.F., Wehrle P.F. et al: Agglutinin response to pertussis vaccine. J. Pediatr. 1971; 79;197-202

    8. Kathleen R. Stratton, Cynthia J. Howe, Richard B. Johnston, editors.
      Vaccine Safety Committee, Division of Health Promotion and Disease Prevention. Institute of Medicine: Adverse Events Associated with Childhood Vaccines. Evidence bearing on Causality. National Academy Press, March 1994, 2101 Constitution Ave., N.W. Washington D.C. 20418 USA or 36 Lonsdale Rd., Summertown, Oxford, U.K. OX2 7EW

    9. Odent M.R.; Culpin E.E.; Kimmel T; Primal Health Centre, London. Pertussis Vaccination and Asthma: Is there a link? JAMA, 1994; 272/8:592-3

    10. American Institute of Medicine. Division of Health Promotion and Disease Prevention. C.P. Howson, C.J Howe, H.V. Fineberg, editors: Committee to Review the Adverse Consequences of Pertussis and Rubella Vaccines. National Academy Press, 36 Lonsdale Road, Summertown, Oxford, U.K. OX2 7EW

    11. Viera Scheibner Ph.D. VACCINATION, 100 years of Orthodox Research shows that Vaccines represent a medical Assault on the Immune System; published by Dr. Viera Scheibner, 178 Govetts Leap Road, Blackheath, NSW 2785, Australia; fax 047-87 8988; ISBN 0 646 15124 X

    12. Bulletin of the World Health Organization, 57 (5): 819-827 (1979)

    13. H.G. ten Dam & K.L. Hitze: Bulletin of the World Health Organization 58 (1): 37-41, 1980. Does BCG vaccination protect the new-born and young infants?

    14. Care 40 - febr/mrt 1997: Gevonden en gewraakt: het postvaccinaal syndroom. Peter Fokkens